Ptaszek sobie frunie z dala,
w górze słońce zapierdala.
Żaba dupę w wodzie moczy...
Kurwa! Co za dzień uroczy!
ANALIZA I INTERPRETACJA WIERSZA
Wiersz jednozwrotkowy, czterowersowy, z rymem sylabowym, z równomiernie
rozłożonym akcentem. Podmiot liryczny wyraża swoje głębokie zadowolenie z
otaczającego go świata, przepełnia go kwitnący stoicyzm i szczęscie, które
człowiekowi żyjącemu we wpółczesnym zamęcie może dać tylko otaczająca
przyroda. Dla podmiotu lirycznego nawet zanurzona w błękicie wody dupa żaby
jest pretekstem do euforii. Zapierdalające inne stworzenia sugerują wczesne
lato, kiedy świat zwierzęcy obudził sie z otchłani zimy.
Puenta liryku jest jednoznaczna i łatwo odczytywalna. JA liryczne
personifikuje słońce. W słowie "zapierdala" oddaje szybkość i złożoność
ruchu słońca, które przecież nie jest istotą ludzką i nie może "zapierdalać"
senso stricte. Uwagę zwraca użycie wulgaryzmów, których znajomośc świadczy o
ludowych korzeniach poety i głębokiej więzi ze społeczeństwem. W moim
rozumieniu autor chciał sie tym utworem odwdzięczyc środowisku, z którego
wyszedł, za trud i poświęcenie włożone w zapewnienie mu nalezytego
wykształcenia. Szkoda, że tak mało w dzisiejszej poezji wierszy o tak
pogodnym nastroju!

)) cas